Posiadasz dług w Asekuracji?

Pomożemy Ci w rozwiązaniu problemu

Jak poradzić sobie z długiem?

Zdarza się, że z różnych powodów nie jesteśmy w stanie spłacać naszych zobowiązań i powstaje zadłużenie. Co wtedy? Przede wszystkim – trzeba zachować spokój. Instytucja finansowa, w której mamy dług wcale nie chce nas pozbawić naszego majątku czy dochodu. Zależy jej dokładnie na tym samym co nam – na rozwiązaniu tego problemu. Jeśli więc otrzymamy pismo od firmy windykacyjnej, która zajmuje się naszym długiem nie wpadajmy w panikę. Oznacza to, że wszystkim stronom zależy na polubownym załatwieniu sprawy.

Co zatem robić? Oto trzy główne zasady:

  • Zasada 1

    Zapoznajemy się ze szczegółami

    Firma windykacyjna musi jasno przedstawić naszą sytuację. To jej obowiązek. W piśmie do nas skierowanym musi znaleźć się informacja skąd wziął się dług, ile wynosi nasze zadłużenie, w jaki sposób i w jakim terminie powinniśmy go spłacić.

  • Zasada 2

    Nie unikamy kontaktu

    Nie ignorujmy takich pism. W gruncie rzeczy jest to dla nas szansa by pozbyć się zadłużenia, które często spędza nam sen z powiek. Należy więc jak najszybciej skontaktować się z firmą windykacyjną i sprawdzić warunki spłaty. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nas stawiał w sytuacji bez wyjścia. Nasz dług może być rozbity na raty, termin jego spłaty może być wydłużony tak, by łatwiej nam było w regulowaniu należności. Firmie windykacyjnej zależy na polubownym rozwiązaniu problemu.

  • Zasada 3

    Zawieramy ugodę

    Bardzo ważne jest, by ustalić z firmą windykacyjną warunki spłaty i podpisać odpowiednie porozumienie. Dzięki temu unikniemy sprawy sądowej i egzekucji komorniczej, które tylko podniosą koszty i narażą nas na stres. Jeśli podpiszemy warunki ugody powinniśmy dbać, by terminowo je wypełniać. Dzięki temu sprawnie i bez dużych wyrzeczeń unikniemy powtórzenia się sytuacji. Pozbywając się długu i wszystkich związanych z tym kłopotów z pewnością odzyskujemy równowagę i znów możemy cieszyć się spokojnym życiem.


Rozwiązaliśmy problem długu – co teraz?

Najlepszym sposobem uniknięcia nowych problemów z zadłużeniem jest dobre planowanie domowego budżetu. Nie jest to trudne. Aby łatwiej było gospodarować naszymi pieniędzmi warto pamiętać o kilku zasadach:

Spisujemy swoje dochody. Żeby dokładnie planować swoje wydatki musimy wiedzieć ile pieniędzy możemy przeznaczyć na zakupy i opłaty. Warto więc dokładnie spisać jaką kwotę miesięcznie mamy do dyspozycji. Bierzmy pod uwagę wyłącznie pewne źródła dochodu. Nie liczmy na dodatkowe premie czy inne niespodzianki, co do których nie mamy gwarancji, że rzeczywiście do nas trafią. Skupmy się wyłącznie na pewnych przychodach takich jak pensja, emerytura czy renta.

Spisujemy nasze wydatki. Wszystkie. Musimy dokładnie wiedzieć ile wydajemy na opłaty, żywność, i inne potrzeby. Jeśli nasze wydatki są mniejsze niż dochody, to nasz budżet domowy jest w miarę bezpieczny. Być może jest w nim miejsce na oszczędności, o których zawsze powinniśmy pamiętać, choćby na nieprzewidziane sytuacje. Jeśli jednak nasze wydatki są większe niż dochody to musimy działać. I to szybko.

Dobrze jest podzielić tą listę na trzy części. W pierwszej umieszczamy stałe wydatki, które ponosimy co miesiąc jak opłaty za czynsz, wodę, gaz, energię elektryczną, czy raty kredytów.

W drugiej części umieszczamy wydatki na rzeczy bezwzględnie potrzebne takie zakupy spożywcze, leki, przejazdy. Ostatnia część naszych wydatków to rzeczy, bez których jesteśmy w stanie sobie poradzić jak np.: telewizja kablowa, drobne przyjemności. To tu jest miejsce na ewentualne oszczędności i zbilansowanie naszego budżetu.

W każdym miesiącu powinniśmy sporządzić listę planowanych wydatków. Wiemy już, co powinno się na niej znaleźć (patrz zasada nr 2). Po odliczeniu wydatków na stałe koszty (czynsz, opłaty za wodę, prąd, itd.) wiemy jaką kwotę mamy do dyspozycji na pozostałe potrzeby. Warto podzielić tą kwotę na ilość tygodni, czy nawet dni, jakie zostały nam do końca miesiąca. W ten sposób będziemy wiedzieli ile pieniędzy i na jakie zakupy możemy przeznaczyć.

Jeśli pożyczamy pieniądze to rozsądnie. Czasem, mimo wysiłków, nasz budżet domowy nie jest w stanie udźwignąć wszystkich wydatków. Pojawiają się też nagłe potrzeby, np. zepsuła nam się pralka i pilnie potrzebujemy nowej. W takich sytuacjach często zastanawiamy się nad wzięciem pożyczki. Nie ma w tym nic złego - jeśli tylko będziemy pamiętali o kilku ważnych sprawach:

  • Dokładnie sprawdzamy oferty i czytamy umowy. Jeśli ich nie rozumiemy lub coś wydaje się nam podejrzane – nie podpisujemy. W uczciwych instytucjach finansowych klient może swobodnie zapoznać się z umową, przed podpisaniem może ją zabrać do domu, spokojne przeczytać i skonsultować z rodziną. Bez pośpiechu.
  • Uwaga na oferty typu „chwilówki”, „pożyczki na dowód” – często kryją się w nich niekorzystne warunki i bardzo wysokie oprocentowanie. Raty takich pożyczek mogą nas zrujnować, bo ich wysokość często przekracza wartość samej pożyczki. W efekcie będziemy musieli zwrócić dużo więcej niż pożyczyliśmy.
  • Korzystajmy z pomocy zaufanej instytucji finansowej, najlepiej takiej, z którą już wcześniej mieliśmy kontakt, np.: mamy tam konto. W takich miejscach możemy spokojnie poprosić o wyjaśnienie oferty i pełne informacje na temat tego, ile będzie nas kosztowała spłata. Jeśli mamy już kredyt i mamy problemy z terminową spłatą to warto jak najszybciej skontaktować się z instytucją, która nam go udzieliła i poprosić o pomoc. Zawsze można rozłożyć spłatę lub zapytać o inne możliwości obniżenia rat. Każda poważna instytucja finansowa z chęcią pomoże nam w znalezieniu rozwiązania – leży to w jej interesie, bo opóźnienia w spłacie działa na jej niekorzyść. Jeśli zatem spłacamy kilka kredytów i nie jesteśmy w stanie im sprostać – nie bójmy się szukać pomocy u źródła.